Często na pytanie „co jest dla Ciebie luksusem?”, odpowiadam: ” SEN, 8 godzin nieprzerwanego snu”. Dopóki na świecie nie pojawiła się moja córka, byłam przekonana, że nie jestem w stanie funkcjonować przy mniejszej ilości snu. Po porodzie, maksymalnie 3 godziny nieprzerwanego snu musiały mi na jakiś czas wystarczyć… Na szczęście obecnie, coraz częściej zdarza mi się dobić do szczęśliwej ósemki!

Photo by Daria Shevtsova on Pexels.com

Mam nadzieję, że każdy z Nas ma świadomość, jak ogromne znaczenie dla regeneracji całego naszego organizmu, w tym skóry, ma sen. Wierzę też, że każdy z Nas nie raz doświadczył skutków deficytu w tym zakresie, odczuwając zmęczenie oraz widząc pogorszenie się kondycji cery. Tak więc, jeżeli myślicie, że „szkoda życia na spanie” – zastanówcie się dwa razy. Pomijając różne aspekty zdrowotne, czy wygląd naszej skóry, warto pamiętać, że sen to przede wszystkim reset dla naszego mózgu i dezaktywowanie na jakiś czas naszego ośrodkowego układu nerwowego, który również wymaga regeneracji. Chyba wiemy czym grozi przegrzanie procesora…

Wracając do skóry, badacze z University Case Medical Center (USA) potwierdzili w swoich badaniach, że osoby, które śpią zbyt krótko lub ich sen jest zaburzony mają cerę w gorszej kondycji. Zauważono, że skóra u takich osób ma tendencję do szybszego starzenia się oraz pojawiły się zaburzenia w jej funkcjonowaniu. Spadła również zdolność do regeneracji, czy odnowy po narażeniu na działanie agresywnych czynników zewnętrznych. Przykładem może być fakt, że u osób z niedoborem snu, skóra z poparzeniami słonecznymi regenerowała się 72 godziny dłużej, niż u pozostałych osób.

Photo by Francesca Zama on Pexels.com

Sen jest najlepszym przyjacielem Twojej skóry oraz najbardziej uniwersalnym kosmetykiem, który zawsze działa! Potrzebujemy dziennie około 7-9 godzin snu, a idealny czas na sen to godziny między 22 a 6. Między 23 a 2-3 w nocy, zachodzi najwięcej procesów regeneracyjnych. Co w tym czasie dzieje się w naszej skórze?

  • kiedy śpimy poprawia się przepływ krwi w skórze, co wpływa także na jej lepsze dotlenienie i odżywienie – skóra o poranku jest bardziej promienna
  • podczas snu intensywnie produkowane są włókna kolagenowe, które zapobiegają wiotczeniu naszej skóry
  • wydzielana jest większa ilość hormonu wzrostu, dzięki czemu skóra zdecydowanie szybciej się regeneruje
  • zmniejsza się ilość kortyzolu (hormonu stresu) w organizmie (koło 24 jest go najmniej), a zwiększona jego ilość może mieć wpływ na zaczerwienienia na skórze, czy trądzik
  • zwiększa się poziom melatoniny (hormon snu), która jest naturalnym antyoksydantem
Photo by Taryn Elliott on Pexels.com

Warto zadbać, także o jakość naszego snu. Myślę, że każdy z Nas ma swój sposób na odzyskanie równowagi czy relaks. Dobrze jest się, najzwyczajniej w świecie, wyciszyć przed snem. Dla mnie rytuałem od jakiegoś czasu jest:

  • ciepły prysznic (wiem, wiem, dla skóry lepszy byłby letni, ale nic tak nie wpływa na rozluźnienie moich pospinanych mięśni)
  • pół godziny na macie do akupresury w towarzystwie relaksującej muzyki i świec
  • odstawienie 2 godziny przed snem telefonu, komputera (choć przyznaje, nie zawsze mi się udaje… ale chcę się pilnować w tej kwestii)
  • aromaterapia z olejkiem lawendowym

Kończąc, życzę Wam spokojnego, cudownego jakościowo, nieprzerwanego, ośmiogodzinnego snu – nie tylko dla pięknie wyglądającej skóry.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *